Upgrade, tym razem sprzętu
Jak wspomniałem w jednym z poprzednich wpisów , zainstalowałem u siebie “Vistę”. Bardzo dziwny system. Według Microsoftu Vista miała przyspieszyć uruchamianie programów oraz samego systemu. Nie mogłem tego niestety sprawdzić u siebie - do dzisiaj.
Dotychczas pracowałem na sprzęcie który miał 512MB RAM. Mało? Owszem, jednak mi w zupełności wystarczało . Pracowałem na Windows XP, w tle zawsze miałem uruchomiony SQL Server (co prawda wersja Express, ale zawsze), i praktycznie non stop (pracujac) włączone Visual Studio 2005. Oczywiście obowiązkowo Gadu-gadu (dwukrotnie) , Skype (z ktorego korzystam bardzo rzadko, mimo to włączony najczęściej był), Firefox (duuuużo zakładek) oraz czesto Thunderbird. Oczywiscie koniecznie NOD32 (z którego obecnie zrezygnowałem na rzecz Avira Antivir , który niestety nie spełnia moich oczekiwań), oraz Zone Alarm (obecnie Firewall wbudowany w Viste - na okres wakacyjny bedzie musiał wystarczyć). Mam również bardzo brzydki nawyk - nie wyłączam komputera. Gdy go nie używam system się hibernuje. Resetuje jak musze - czyli średnio pewnie raz w tygodniu.
Jak to chodziło? Pewnie bardzo się zdziwicie - ale chodziło naprawde stabilnie i (co najważniejsze) bardzo szybko (co zresztą dziwiło każdego - w tym mnie). Choć po dłuższej pracy z VS pamięci zaczynało brakować - dlatego planowałem zakup kolejnych 512 MB lub 1 GB.
No i zainstalowałem Vistę… Działało to strasznie. I wolno. Bardzo wolno. Ale działało. Choć instalacja np. SP do VS trwała 4 godziny. Albo i dłużej - nie wiem, zasnąłem :P. Samo uruchamianie systemu trwało kilka minut.Musiałem wiec dokupić pamięci, 512MB to za mało.
Kupiłem kość 2GB. I nareszcie mogę znowu pracować jak na XP. A nawet wydajniej. Dużo wydajniej :). Czyli to co MS mówił o Viście jest prawdą. Faktycznie działa szybciej niż XP. Szkoda tylko, że kosztowało mnie to 400 zł.
P.s. Kolejnym krokiem bedzie pewnie zakup nowego dysku - 40 GB mając Vistę, VS z wszelkimi dodatkami i inne narzędzia MS to troche mało. Wiec dzięki Viście ilość wolnego miejsca na dysku mi się zwiększy - proszę jaki cudowny system :).
Najważniejsze jednak, że w końcu mogę znowu normalnie pracować, i na kompilacje projektu nie muszę czekać 10 minut.
